Liceum Ogólnokształcące
im. gen. Mariusza Zaruskiego w Węgorzewie
Witaj gościu! Dzisiaj jest: 21 listopada 2018 Imieniny obchodz: Albert, Janusz, Konrad
Od 8.11.2006 jesteś 40608 osobą odwiedzającą naszą stronę
2018-11-08:
Żyć z pasją
W ostatni piątek w węgorzewskim Liceum Zaruszczacy mieli okazję obejrzeć wystawę zdjęć Marka Kolonko , fotografikiem i podróżnikiem , który po 35 latach spędzonych w Szwajcarii , zamieszkał pod Węgorzewem. Autor wystawy w niezwykle ciekawy sposób opowiedział młodzieży skąd czerpie inspiracje , pokazując , że aby kreować swoją przyszłość potrzebna jest pasja. Oto jak hobby przerodziło się w zajęcie na całe życie.
KIEDY ZACZĘŁA SIĘ PANA PRZYGODA Z FOTOGRAFIĄ?
- Kiedy pierwsza dziewczyna na, którą spojrzałem mi się spodobała i chciałem jej zdjęcie. Wtedy było tak, a daj mi swoje zdjęcie, a nie dam ci, a daj mi, no to sobie pomyślałem jak mi nie dasz to ci sam zrobię. Zacząłem fotografować najpierw rodzinę, później zostałem członkiem Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego. Zacząłem wysyłać zdjęcia na konkursy międzynarodowe, zdobyłem najwyższe wyróżnienie na Salonie Aktu i Portretu Kobiecego Wenus w Krakowie. Ostatnie 5 lat przed wyjazdem z Polski pracowałem jako fotograf i zarabiałem tak, że mogłem z rodziną iść do Pewexu . Fotografia jest to mój drugi zawód. Od 5 lat mieszkam tutaj w okolicy, fotografuje teraz węgorzewskie krajobrazy.
O JAKIEJ PODRÓŻY PAN TERAZ MARZY, W JAKIE MIEJSCE?
Przyrzekłem sobie jeszcze, że wrócę do Peru. Mam tam jeszcze niezałatwioną sprawę- pielgrzymkę przed Bożym Ciałem na Kulurity. Jest to lodowiec 6000 m n. p. m. byłem tam raz, ale byłem tam nieprzygotowany i już na górze choroba wysokościowa zwaliła mnie z nóg i nie mogłem fotografować tego, co chciałem i jak chciałem. Walczyłem o to, żeby żyć, każdy haust powietrza każde uderzenie serca, żeby nie wyskoczyło z piersi, żeby głowy mi nie rozsadziło. Byłem 10 dni w Zielonej Górze i wracałem szczęśliwy tutaj. Po pierwsze miasto mnie już tak nie cieszy, tam są mury, tam jest beton, tutaj wyjdę z domu zieleń dookoła, dziki ryją po ogrodzie, sarny przychodzą skubać drzewa, mam kontakt z naturą. Odpowiadając na pytanie ,bardzo bym się cieszył gdybym wybrał się jeszcze raz do Peru, właśnie po to, żeby tą pielgrzymkę jeszcze raz przeżyć, to jest wspaniała rzecz.
Dziękujemy i życzymy, aby marzenie o Peru się spełniło.
Gr. dziennikarska 1c